piątek, 28 listopada 2014
Płaskostopie, młotkowate palce, odciski i Vericaust
Temat niczym pomieszanie z poplątaniem, a jednak wszystko w "kupie" często występuje. Mam pacjentkę z wielkimi dolegliwościami jednej stopy. Dokładnie rzecz ujmując, Pani ma płaskostopie połączone z palcami młotkowatymi, ustawienie młotkowate jest jednak powiedzmy - nietypowe, gdyż przykurcz jest przeprostny w stawach śródstopno- paliczkowych. Tłumacząc to na "polski" odcisk często tworzący się na zgięciu palca, u tej Pani robi się pod stopą, palce po wierzchu są w miarę bezproblemowe, a wada obejmuje podeszwową część stopy. Nie wiem czy ta Pani przez całe życie chodziła na obcasach, czy uprawiała jakąś oryginalną dyscyplinę sportu, faktem jest, że ma ona wielki problem. Po wielu próbach usuwania odcisku, bez skutku- chwilowa poprawa, zastosowałam Vericaust. Myślałam, że preparat ten zadziała szerzej ode mnie. I możliwe, że tak, jednak po miesiącu na kolejnej wizycie okazało się, że lek jeszcze nie odpadł...... A w ulotce jest napisane, że lek stosować raz w tygodniu. Podkreślam po raz kolejny, że puki nie odpadnie poprzednia warstwa, lek będzie miał bardzo ograniczone działanie, a w wielu przypadkach zniesione. Usunęłam Pani zmianę wraz z lekiem i nałożyłam kolejny raz, wizytę mamy za tydzień. Ciekawe jaki będzie efekt. Na pewno nie pozbędziemy się kłopotu na zawsze, wada stopy będzie bodźcować skórę do nadprodukcji naskórka dla ochrony przed elementami kostnymi stopy. Jednak mam taką nadzieję, że dzięki Vericaust'owi znacznie spłycimy tworzenie się odcisku i pacjentka będzie w stanie pomiędzy zabiegami pedicure funkcjonować bez bólu.
Jeszcze ram chcę pokazać jak zabezpieczamy
skórę wokół zmiany przed zastosowaniem
preparatu Vericaust
czwartek, 30 października 2014
Frezarka czy tarka?
Człowiek, zwierz leniwy, w każdej dziedzinie dąży do ułatwienia i polepszania warunków pracy. Podejmuję dzisiaj temat porównania pracy przy pomocy frezarki i tarki. Czy obie wersje są nieszkodliwe i na równi pomagają, a może któraś z nich jest lepsza.....? Kto zna odpowiedź na to pytanie? Zapraszam do dyskusji.
Osobiście miałam przyjemność ;) pracować zarówno frezarką jak i tarką. Owszem, tarką trzeba się namachać, a frezarką myk myk, ale czy tak do końca? Oczywiście są różne rodzaje frezarek i frezów jak i gatunki tarek i każdy zapewne ma swojego "asa", który to będzie ten NAJ. Za nowoczesnymi frezarkami najbardziej jak dla mnie przemawia pochłaniacz pyłu i możliwość działania/ścierania na bardzo małych powierzchniach i w trudno dostępnych miejscach. Tarki odpowiednio dobrane do potrzeb szybko i dokładnie usuną zrogowacenia, są łatwo dostępne i tanie. I co tu wybrać? Ano dla mnie to trochę jak "osiołkowi w żłoby dano....... i to pachnie i to nęci". Odpowiedź niestety jest prosta. Jeżeli masz w kieszeni- jeździsz mercedesem, a jak nie to pozostaje miesięczny ;). Frezarki, dobre frezarki niestety są potwornie drogie, wiele gabinetów, nawet prosperujących bardzo dobrze, ale jednoosobowo po prostu nie stać na zakup drogiego sprzętu. Pedicurzyści nigdy nie zetknęli się z profesjonalnym sprzętem i nie mają skali porównawczej co tracą. Do pracy frezarką potrzeba dość dużej wprawy, aby nie zetrzeć za mocno czy wręcz nie oparzyć. Używając tego urządzenia jeden raz "gdzieś tam" na pokazie nie jesteśmy w stanie wczuć się w jego możliwości. Zostaje pytanie, czemu to nieskomplikowane urządzenie ma tak wysoką wartość? Czasami wydaje mi się, że to jest dokładnie tak jak z koncernami farmaceutycznymi, i tu wcale nie chodzi o nasze dobro..... Pozostaje stara ;) poczciwa tarka, może wymaga zużycia więcej kalorii, ale efekt jesteśmy w stanie uzyskać ten sam. Natomiast najbardziej dla mnie zastanawiające jest skreślenie tarki przez firmy promujące frezarki. Rzekomo ona szkodzi, jest niczym cytuję..." starodawna omega". Jak ścieranie urządzeniem rotacyjnym może być lepsze czy gorsze od ścierania tarką?????? W tej dziedzinie to ja proszę o pomoc w zrozumieniu, bo jak dla mnie to niestety nabijanie w butelkę jak i niestety w wielu innych teraźniejszych dziedzinach.
Osobiście miałam przyjemność ;) pracować zarówno frezarką jak i tarką. Owszem, tarką trzeba się namachać, a frezarką myk myk, ale czy tak do końca? Oczywiście są różne rodzaje frezarek i frezów jak i gatunki tarek i każdy zapewne ma swojego "asa", który to będzie ten NAJ. Za nowoczesnymi frezarkami najbardziej jak dla mnie przemawia pochłaniacz pyłu i możliwość działania/ścierania na bardzo małych powierzchniach i w trudno dostępnych miejscach. Tarki odpowiednio dobrane do potrzeb szybko i dokładnie usuną zrogowacenia, są łatwo dostępne i tanie. I co tu wybrać? Ano dla mnie to trochę jak "osiołkowi w żłoby dano....... i to pachnie i to nęci". Odpowiedź niestety jest prosta. Jeżeli masz w kieszeni- jeździsz mercedesem, a jak nie to pozostaje miesięczny ;). Frezarki, dobre frezarki niestety są potwornie drogie, wiele gabinetów, nawet prosperujących bardzo dobrze, ale jednoosobowo po prostu nie stać na zakup drogiego sprzętu. Pedicurzyści nigdy nie zetknęli się z profesjonalnym sprzętem i nie mają skali porównawczej co tracą. Do pracy frezarką potrzeba dość dużej wprawy, aby nie zetrzeć za mocno czy wręcz nie oparzyć. Używając tego urządzenia jeden raz "gdzieś tam" na pokazie nie jesteśmy w stanie wczuć się w jego możliwości. Zostaje pytanie, czemu to nieskomplikowane urządzenie ma tak wysoką wartość? Czasami wydaje mi się, że to jest dokładnie tak jak z koncernami farmaceutycznymi, i tu wcale nie chodzi o nasze dobro..... Pozostaje stara ;) poczciwa tarka, może wymaga zużycia więcej kalorii, ale efekt jesteśmy w stanie uzyskać ten sam. Natomiast najbardziej dla mnie zastanawiające jest skreślenie tarki przez firmy promujące frezarki. Rzekomo ona szkodzi, jest niczym cytuję..." starodawna omega". Jak ścieranie urządzeniem rotacyjnym może być lepsze czy gorsze od ścierania tarką?????? W tej dziedzinie to ja proszę o pomoc w zrozumieniu, bo jak dla mnie to niestety nabijanie w butelkę jak i niestety w wielu innych teraźniejszych dziedzinach.
wtorek, 30 września 2014
Skarby Maroka
Dziś "niespodzianka". Byłam na domowej wizytce u bardzo miłej Starszej Pani. Obdarowała mnie prezentem. Zaczęła, że zostało TO przywiezione z Maroka, nim powiedziała do czego służy, mój umysł znalazł już ze trzy przypuszczenia co to takiego, a to podobnież TARKA DO STÓP :). Nigdy bym chyba na to nie wpadła. Przy wolnej chwili wypróbuję i dam znać czy działa :).
sobota, 20 września 2014
Stopy sportowców
Słysząc słowo sportowiec wyobrażamy sobie od razu kogoś super zdrowego, silnego, bijącego własne rekordy i słabości etc...... Owszem, w wąskiej "uliczce" organizmu tak, a reszta stoi nieużywana albo bardzo mimo używania niezauważana. Tak jak stopy. Sportowcy cierpią na szereg dolegliwości stóp związanych z bezpośrednią, nadmierną i często jednopunktową ich eksploatacją. Co to znaczy. Np: tenisista od szybkich "ruchów bocznych" ciała do przyjmowania i odbijania piłki będzie miał problem nadmiernego rogowacenia skóry w obrębie palucha i poniżej na przyśrodkowej krawędzi stopy; biegacze często mają powiększenie rogowacenia w obrębie przednich punktów podparcia, jak również w miejscach wad stopy (np płaskostopie) jeżeli takie posiada; pływacy znowu narażeni są na szereg chorób lubiących wilgoć- grzybice. Wszystkim tym złym "tworom" - jeżeli uświadomimy sobie, że istnieją - możemy bardzo efektywnie przeciwdziałać. Należy rozpocząć oczywiście od prawidłowej pielęgnacji. Często jak się już wielokrotnie przekonałam regularne wykonywanie zabiegu pedicure potrafi zdziałać cuda. Niestety mężczyźni potrafią być bardzo oporni na takie usługi, ale pochwalam, jest już coraz lepiej i wreszcie dociera do Panów, że to nie żaden wstyd, ujma albo co innego co tylko wymyślają, tylko jest to czysta potrzeba zdrowotna, jak wizyta u stomatologa. Drugim etapem jest pielęgnacja domowa. Polecę tu już nie po raz pierwszy markę Gehwol. Mają w swoim szerokim asortymencie krem dla sportowców, przeciwdziałający pęcherzom, grzybicy, rogowaceniu i innym dolegliwościom. Jeżeli ktoś nie przepada za tą firmą albo nie ma do niej dostępu (jest w aptekach i gabinetach), można pewnie znaleźć jakieś zastępniki w drogeriach. Jednakże wierzę że lepszego nie ma :)
Trzecia podstawowa rzecz u sportowców to odpowiednie wkładki do butów. Nie mogą to być zwykłe wkładki jakich tysiące w sklepach na wieszaczkach. Muszą to być wkładki indywidualne, robione na miarę dla indywidualnego układu stóp, ich problemów, możliwości, obciążeń. Możliwe, że będą w pewnych miejscach podwójnie wzmacniane dla utrzymania odpowiedniej dynamiki pracy stopy, jak również mogą się one różnić do treningów i do użytku codziennego.
Wszelkimi tematami dotyczącymi stóp powinien zajmować się trener sportowca i zawczasu tak jak w treningu powinien przewidzieć pewne rzeczy. Samemu gdy coś nam dokucza tez szukajmy pomocy. Sportowiec bez zdrowych, niebolących stóp będzie tylko częściowo wydajny.
Trzecia podstawowa rzecz u sportowców to odpowiednie wkładki do butów. Nie mogą to być zwykłe wkładki jakich tysiące w sklepach na wieszaczkach. Muszą to być wkładki indywidualne, robione na miarę dla indywidualnego układu stóp, ich problemów, możliwości, obciążeń. Możliwe, że będą w pewnych miejscach podwójnie wzmacniane dla utrzymania odpowiedniej dynamiki pracy stopy, jak również mogą się one różnić do treningów i do użytku codziennego.
Wszelkimi tematami dotyczącymi stóp powinien zajmować się trener sportowca i zawczasu tak jak w treningu powinien przewidzieć pewne rzeczy. Samemu gdy coś nam dokucza tez szukajmy pomocy. Sportowiec bez zdrowych, niebolących stóp będzie tylko częściowo wydajny.
czwartek, 28 sierpnia 2014
Stopy i Lato 2014
No i kto by się spodziewał, kolejny rok króluje NIEBIESKI. Zarówno perłowy, turkusowy jak i czysty kolor nieba, a i granatem nie pogardzą. Klientki coraz częściej odchodzą od tradycyjnego manicure/pedicure i zamiast klasycznej czerwieni, czy francuskiego wybierają kolory jeszcze parę lat temu niebędące w "dobrym guście". Moda jednak na wszystko się zmienia od ubrań i wystroju wnętrz po końce palców ;). W gabinecie dysponuję około 20-stoma odcieniami niebieskiego i o dziwo używam ich wszystkich. Panie lubią je zarówno na palcach stóp jak i u rąk, możliwe, że kolory uległy wielkim przemianom, bo muszę przyznać, że wyglądają bardzo ciekawie, nie "obciążają", ani "nie zasiniają" pomalowanej dłoni/stopy, co kiedyś było nagminne. Niejednokrotnie natomiast zdecydowanie mocniej podkreślają nadany ładny kształt paznokci, a to wielki plus, a czasami karta przetargowa ;)
wtorek, 5 sierpnia 2014
Zadarte palce
Pisałam o rodzajach stóp, ich kształtach, a tymczasem wygląd/kształt/budowa palców również odgrywa ogromne znaczenie. Chcę tu naświetlić temat zadartych palców. Ma je całe szczęście dość ograniczona liczba ludzi. Ich posiadacze przechodzą nie rzadko w związku z nimi wielkie cierpienia, od wrastających paznokci poczynając, a na problemach z dobraniem butów kończąc. Niestety poza zaleceniami prawidłowej pielęgnacji stóp nic nie jesteśmy w stanie pomóc. Na zadartych palcach rosną zadarte paznokcie, zmuszeni jesteśmy krótko je obcinać aby buty na nie nie uciskały sprawiając tym samym ból. Dodatkowo nawet regularnie obcinane paznokcie mają tendencję do wrastania. Polecić można wtedy na stałe stosowanie preparatów/kropli/płynu przeciw wrastaniu. Można go kupić oczywiście w aptece. Co wieczór zakropiona kropla w problemowe miejsce powinna przynieść wyraźną ulgę. Przy zakupie butów należy zwracać szczególną uwagę na wolne miejsce wewnątrz buta w obrębie palców.
Zadarte palce nie są wadą budowy ani chorobą. I tak jak dla wielu zabieg pedicure może być własnoręczny, bez większego "znawstwa" , tak przy naświetlonym problemie pielęgnacja stóp powinna być mocno przemyślana.
Zadarte palce nie są wadą budowy ani chorobą. I tak jak dla wielu zabieg pedicure może być własnoręczny, bez większego "znawstwa" , tak przy naświetlonym problemie pielęgnacja stóp powinna być mocno przemyślana.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Kalendarz księżycowy
Najpierw przepraszam za przerwę wakacyjną. Każdy jednak, aby zdrowo funkcjonować musi takową odbyć ;).
Czytający zapyta, co może mieć wspólnego ze stopami kalendarz księżycowy, no i co to jest kalendarz księżycowy? Parę dni temu i ja bym zapytała :). Z kalendarzem zetknęłam się nie raz, a ten sezon "ogródkowy" prowadzę właśnie zgodnie z fazami księżyca i zaleceniami. Niechcący za którymś razem otworzyłam kalendarz nieco inaczej, włączyłam funkcję Kalendarz księżycowy na dziś i jakże wielkie było moje zdziwienie, że oprócz zaleconych bądź niezalecanych prac ogrodniczych były wskazania do zabiegów "paznokciowych", leczniczych, kosmetycznych i wiele innych. Odkrycie moje jest na tyle młode, że niestety nie mogę się pochwalić efektami wykonywania zabiegów we wskazanym czasie. Jednak dzielę się z Wami nowinkami, może ktoś będzie pierwszy ;) ?
A tu link do: księżycowego kalendarza
specjalnie podaję na dzień 8 sierpnia, ponieważ w ten dzień polecana jest pielęgnacja paznokci :)
obejrzyjcie jakie ciekawe inne zajęcia są wskazane lub zabronione ;)
8 Piątek
Emiliana, Mirona
Czytający zapyta, co może mieć wspólnego ze stopami kalendarz księżycowy, no i co to jest kalendarz księżycowy? Parę dni temu i ja bym zapytała :). Z kalendarzem zetknęłam się nie raz, a ten sezon "ogródkowy" prowadzę właśnie zgodnie z fazami księżyca i zaleceniami. Niechcący za którymś razem otworzyłam kalendarz nieco inaczej, włączyłam funkcję Kalendarz księżycowy na dziś i jakże wielkie było moje zdziwienie, że oprócz zaleconych bądź niezalecanych prac ogrodniczych były wskazania do zabiegów "paznokciowych", leczniczych, kosmetycznych i wiele innych. Odkrycie moje jest na tyle młode, że niestety nie mogę się pochwalić efektami wykonywania zabiegów we wskazanym czasie. Jednak dzielę się z Wami nowinkami, może ktoś będzie pierwszy ;) ?
A tu link do: księżycowego kalendarza
specjalnie podaję na dzień 8 sierpnia, ponieważ w ten dzień polecana jest pielęgnacja paznokci :)
obejrzyjcie jakie ciekawe inne zajęcia są wskazane lub zabronione ;)
8 Piątek
Emiliana, Mirona
Zdrowie i uroda
Dom i ogród
Subskrybuj:
Posty (Atom)





